środa, 3 grudnia 2014

Inny świat x1

Hej.
Niedawno opublikowałam tu notkę z postaciami do nowego opowiadania.
Oto pierwsza część.
-Dobrze~ To teraz do tablicy poproszę Hmm.. Hisae.
Wstałam i jak zawsze usłyszałam za sobą nie miłe szepty, mówiące jak zawsze raniące mnie słowa. Zawsze tylko udawałam że nie przejmuję się tym co mówią.
Tak naprawdę każde ich słowo ogromnie mnie boli, bolało i będzie boleć. szłam do tablicy i akurat na szczęście zadzwonił dzwonek. Nie musiałam się ośmieszać, jak zawsze.
Podeszłam do szafki bo to był koniec lekcji. Otwierając ją wypadła z szafki karteczka. Czasem śmieję się bo takie karteczki otrzymuję bardzo często. Wszystkie wyglądają identycznie.
Chyba ktoś je kseruje a później po prostu mi podrzuca. Heh.
Przeczytałam karteczkę z uśmiechem, bo znałam już ten tekst na pamieć.
"Jesteś nienormalna. Powinnaś umrzeć. Jak można być tak tępym jak ty? :) Serio. Nikt cię tu nie lubi. Idź się zabić. :D. Takich ludzi jak ty powinni od razu palić na stosie."
Przeczytałam na głos i zaczęłam się śmiać. Mam już tego dość. Nie radzę sobie. Rozpłakałam się i wróciłam do domu.
Wchodząc do pokoju była godzina 16:20. Mama mówiła że wychodzi o 14:00 do pracy, i wraca o 21:00.
Musi dużo pracować, by zarobić na życie. Nie mamy za dużo pieniędzy. Jest źle.
Zjadłam odgrzany obiad ze wczorajszego dnia, odrobiłam lekcje i poszłam wziąć prysznic.
Ręce okropnie mnie pieką. To przez problemy. To tylko i wyłącznie moja wina, wiem to a mimo wszystko narzekam. Nikt nie zwraca na mnie uwagi.
Więc nikt nie jest w stanie mi pomóc. Czasem myślę sobie dlaczego Ja? Ale szybko dochodzę do wniosku że nie ma większego sensu zastanawiania się nad tym.
Nie lubią mnie bo jestem biedna i brzydka. Bo nie mam najlepszych ocen. Ani żadnego talentu. Znowu płaczę.
Wyszłam z pod prysznica. Mamy dalej nie było. Godzina 21:40. Trudno. Włączę komputer i dodam swojemu tumblr'owi więcej depresyjnych obrazków.
Pora iść w końcu spać. Jest późno. A jutro znowu trzeba iść do szkoły. Wiecznego koszmaru.
Zasnęłam znowu zalewając się łzami. Kiedy ostatni raz tak naprawdę szczerze się śmiałam? Tak bez smutku w oczach? Kiedy?
Rano nadszedł czas wybrania się do tego niekończącego się piekła. Szybko zebrałam swoje rzeczy zauważając kątem oka śpiącą matkę,
Wyszłam do szkoły bez śniadania.
-Kolejny dzień koszmaru. Ech..-Wyszeptałam z nadzieją że nikt nie słyszał.
-Aaaa! Uwaga!
co?
Nie zdążyłam się obrócić, już leżałam na ziemi. Pod rowerem jakiejś dziewczyny.
-E.. Nic- Nic ci nie jest?
-Wjechałaś we mnie! Oczywiście, jest wszystko w porządku. -Powiedziałam zdenerwowana.
-Przepraszam. Nie chciałam. Możesz wstać?
-Tak-wstałam, o jest miła- A tobie nic nie jest? Przepraszam że tak się na początku zdenerwowałam.
-Nie. Ja martwię się o ciebie. Bo mną się nie można przejmować. Po za tym, jestem Mariko-Podała mi rękę.
-Hisae. Chodzisz do 6?
-To tego gimnazjum?
-No tak.
-Tak. A ty?
-Ojeju, chodzimy do jednej szkoły!
-Świetnie-uśmiechnęła się- Idziemy razem?
-A-a co z rowerem?
-Będę go prowadzić. To żaden problem.
-Ojeju, aleś ty miła.
Mariko to ładne imię. Pierwszy waz widziałam tą dziewczynę. Ech.. Taka miła. Długo nikt dla mnie taki nie był. Mała śliczne długie włosy. Zawsze chciałam takie mieć.
Spędziłyśmy cały dzień, a raczej przerwy. Później jak zwykle wróciłam do domu. Dziś później bo o 17:00 . Stwierdziłam, że nie ma po co się starać. Przecież oceny to tylko cyferki..
Nie odrobiłam dziś lekcji. Tylko poszłam pod prysznic po czym udałam się spać. O 2:18 obudziła mnie mama wchodząca do domu. Tym razem wróciła później niż zawsze. Wiele później.
Weszła do pokoju, jak co noc, wieczór, zobaczyć czy jestem w domu.
Udałam że śpię, nie chciałam z nią rozmawiać, bo wiem że jest zmęczona. A zawsze kiedy może pyta się co w szkole.
Mama otworzyła okno, by wywietrzyć. Poszła do kuchni. Po około 10 minutach weszła z powrotem do pokoju, kładąc na biurku kanapki i zamykając okno. Wyszła, Zasnęłam.
Następny dzień nastał bardzo szybko.
Na dworze było zimno, bardzo gęsta mgła. Nie chciało mi się iść do szkoły. W sumie, nawet nikt mnie nie zmusza.
Nie, nie mogę tak robić, mama będzie zła.
Ubrałam się, wyszłam do szkoły z nadzieją że po drodze spotkam Mariko.
Minęły 2 tygodnie. Jest lepiej.  Mariko została moją najlepszą przyjaciółką, akurat dziś.
Tak się cieszę. Nareszcie nie jestem samotna.
Wracam akurat ze szkoły.
Po drodze, weszłam do sklepiku na rogu. Kupić chleb. Sklep jest tak beznadziejnie położony, że mama zawsze mi mówiła że mam uważać jak z niego wychodzę. Bo Auta tu szybko jeżdżą.
Usłyszałam pisk opon, ujrzałam chmury. I krew na betonie. Moja nieuwaga. Dopiero po chwili zorientowałam się co się stało. I poczułam ogromny, rozrywający ból. Dotknęłam swojej twarzy.
Dłonie całe z krwi, jakaś kobieta płacząca nade mną. Nic już nie słyszałam.

To tyle jeśli chodzi o pierwszą część. Mam nadzieję, że wam się podobała. Ciąg dalszy niedługo. 

niedziela, 16 listopada 2014

A tak po przerwie XD

Witam~
Wiem, długo mnie tu nie było. Ale nie miałam czasu pisać ;;.
Dziś przychodzę z kartami postaci do nowego opowiadania!
1.
Imię: Hisae
Nazwisko: Murata
Wiek: 14 lat
Klasa: 2 gimnazjum
Kolor oczu: szare
Kolor włosów: Brązowe
Wzrost: 159 cm
Waga: 48 kg
Czy znała rodziców?: Mieszka z matką, ojciec nie żyje.
Kim byli?: Mama kelnerką ojciec kucharz
Czy miała rodzeństwo?: Jedynaczka.
Ma ukochanego?: Nie.
Charakter: Miła, nieśmiała, melancholijna (?) (zawsze smutna XD), Niezdarna.
2.
Imię: Mariko
Nazwisko: Ina
Wiek: 14 lat
Klasa: 2 gimnazjum
Kolor oczu: Brązowe
Kolor włosów: Blond
Wzrost: 162 cm
Waga: 54 kg
Czy znała rodziców?: Tak.
Kim byli?: Mama- Fryzjer, Tata-Mechanik
Czy miała rodzeństwo?: Młodszy brat.
Czy ma ukochanego?: Tak.
Charakter: śmiała, Pewna siebie, uczuciowa, aktywna, radosna, optymistyczna
3.
Imię: Yoshioka
Nazwisko: Gasai
Wiek:15 lat
Klasa: 3 gimnazjum
Kolor oczy: żółty
Kolor włosów: czarny
Wzrost: 157 cm
waga: 46 kg
Czy znała rodziców?: Nie. (adoptowana)
Czy miała rodzeństwo?: Przyszywaną siostrę.
Czy ma ukochanego?: Nie.
Charakter: Dziecinna. nieśmiała, wstydliwa, optymistyczna, uparta

Dziękuję za uwagę. Za niedługo dodam pierwszy rozdział! ♥ Do następnego!
Blog- *klik*
Ask- *klik*
Twitter- *klik*
Photoblog- *klik*
Tumblr- *klik*

wtorek, 23 września 2014

Jesień.

Witam dziś~
Zaczęła się moja ukochana pora roku. Napisałam króciutki tekst. Więc go tu opublikuję.
Jesień. Jesień to czas, w którym mogę spacerować sama po parku i nikt się mnie o to nie czepia. To chwila w której mogę samotnie pohuśtać się na huśtawce, pochodzić po kałużach, i nikt się mnie o to nie czepia. Jesienią obiecujemy sobie zmiany, oczywiście na lepsze. Będziemy biegać - aby wyrobić kondycję, będziemy się odchudzać - by schudnąć, będziemy więcej się uczyć - by więcej osiągnąć. Jesienią nareszcie możemy dać upust emocjom, wykrzyczeć się, w parku, w deszczu. Stojąc całym przemoczonym wieczorem podczas ulewy, wszystkim śpieszno do domu. Nikt cię nawet nie zauważy. Jesień to czas na to by sobie wszystko przemyśleć, wyjaśnić, wypłakać. To jedyny czas kiedy możesz mieć melancholijne myśli i nikt się o to nie czepia.
Prawda że króciutki?
No. Ja na dziś kończę. Idę już spać x.x .

Bye-chii

sobota, 13 września 2014

Cytaty x1

Jak mówiłam, będę tu też wrzucać swoje cytaty. Oto jeden z takich postów.
1. Jeśli marzysz o śmierci, pamiętaj że ja marzę o tobie.
2.Przy tobie jestem nikim, bez ciebie nie istnieję.
3.Boję się, boję się gdy jest ryzyko stracenia ciebie.
4.Bądź przy mnie, bardzo cierpię gdy cię nie widzę.
5.Jedyne czego teraz pragnę to brak samotności.
6.Jestem nikim dla ciebie bo cię kocham.
7.Wybacz, nie powinnam sprawiać tyle problemów po prostu kochając.
8.Czasem wydaje mi się że umiem tylko ranić.
9.Po prostu uwielbiam gdy nikt nie zauważa smutku w moich oczach.
10.To wszystko się kiedyś skończy.
Tym sposobem podzieliłam się z wami moimi 10 cytatami. Dobranoc.

czwartek, 4 września 2014

Hope.

Ok  ok. Dziś podzielę się z wami moim krótszym tekstem. Nie wiem jak inaczej to nazwać.
Rok szkolny się zaczął a teraz tylko ciągle nauka i kolejne zawody miłosne.. Lel.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mimo wszystko, zawsze, gdzieś tam w głębi mego serca jest nadzieja. Nadzieja że zauważysz moje blizny i te moje świeże rany, które ładnie układają się w kształt twego imienia. Mimo to, że obwijam się bandażami i innymi materiałami jak mogę, zawsze gdzieś tam po cichutku myślę: "Proszę, to nie jest wiele. Tylko zauważ, chciałabym byś powiedział tylko będzie dobrze i byś mnie przytulił." Oto ja. Niestety nigdy nie powiem tego nikomu. Bo jestem zbyt żałosna by mówić o takich rzeczach.
~~~~~~~~~~~~~~
Jest to bardzo krótkie. Wiem. Ale chciałam się z wami tym podzielić. Nie wiem dlaczego. Od teraz będę tu wrzucać wszystko. Jak nazbiera mi się trochę cytatów to zrobię osobną notkę na cytaty. Takie notki będą się pojawiać raz na jakiś czas. Takie krótsze teksty jak ten piszę bardzo krótko, więc jeśli poczuję, że długo tu nic nie publikowałam to wrzucę tu takie cóś. No. Opowiadania dalej będę wrzucać, jednak nie wiem kiedy następne, bo jak mówiłam wcześniej, dużo nauki=mniej czasu na pisanie.

Okok. To Bye-chii! ♥

wtorek, 26 sierpnia 2014

List Miłosny

Dzień dobry! Tak jak już mówiłam Pisałam nowe opowiadanie romans ♥. To prawda. Już jest gotowe do przeczytania. Jest pisane w formie pamiętnika. Główną bohaterką jest Miyu Tomoe. Noo miłego czytania!
1.
2 września 2013 rok
Dziś był mój pierwszy dzień w gimnazjum. Strasznie się bałam. Była tylko akademia, przydzielanie miejsc i spotkanie z wychowawcą.
Siedzę w ławce obok Sakakibary Yagami. Wszyscy siedzą w ławkach jako chłopak-dziewczyna.
A jeśli zabraknie par trzeba będzie usiąść samemu. W naszej klasie jest wyjątek. Tak nie szczęśliwie trafiło że Yuri musi siedzieć z chyba Mei. Nie znam jeszcze za bardzo ich imion.
Słyszałam że chodziły razem do podstawówki. Nie za dobrze się dogadywały. W sumie akademia była nudna. A nasz wychowawca jest nauczycielem plastyki.
3 września 2013 rok
Dziś w klasie poznawaliśmy się bliżej. Każdy musiał powiedzieć coś o sobie. Ja się przedstawiłam:
-Jestem Miyu Tomoe i w sumie lubię czytać. I lubię czekoladę. Mój ulubiony przedmiot to J. Polski i to w sumie wszystko
-Macie jakieś pytania?-zapytał pan klasę, a ja już chciałam usiąść.
Przez 4 sekundy nikt nic nie mówił. Nagle powiedział ktoś z przodu klasy ale nie zdążyłam zauważyć kto bo siedzę w ostatniej ławce
-Ulubiony kolor? Ulubione zwierze? kolor oczu?
Powiedział tak szybko że nie zrozumiałam do końca
-Eem.. Zielony. Koty. Niebieski.
-Dobrze, siadaj powiedział pan i zadzwonił dzwonek.
4 września 2013 rok
Dziś mieliśmy już normalne lekcje. Wkurza mnie ten chłopak siedzący obok mnie. Cały czas się na mnie patrzy i jak się zamyślam i patrze w okno to dźga mnie ołówkiem i mówi
"Nie śpimy.. Myślimy.." To wkurzające.
5 września 2013 rok
Ten debil jest jakimś totalnym wariatem! Siedzę sobie spokojnie i pani pyta kto chcę do tablicy. Jako że nie ogarniam tematu zniżyłam głowę a Yagami powiedział
"Tomoe chce ale wstydzi się zgłosić" No i poszłam do tablicy z co prawda jednej lekcji ale nic nie umiałam i pani powiedziała że jak czegoś nie umiem to mam się nie zgłaszać. Zabiję go kiedyś!
6 września 2013
Nareszcie piątek! Już jutro sobota i wolne. Cieszę się tak bo kurcze wszyscy z klasy działają mi na nerwy. Mamy czytać n głos to Kanade się wstydzi i czytać nie będzie! To idiotyczne! Przecież klasa czeka i czeka i czeka aż wydusi z siebie ten zasrany dźwięk, Jedno zdanie. Ale nie. Ona nie może. za bardzo się wstydzi. Oszaleję.
9 września 2013
Dziś znów był poniedziałek. Tylko że stało się coś wspaniałego! Dziś zaglądając do szafki wypadł z niej.. List miłosny!
Nie ja nie żartuję. Naprawdę tam był! W różowej kopercie była mała biała Karteczka na której pisało
"Cześć, mimo to że nie wiesz kim jestem proszę cię abys w piątek po lekcjach przyszła na dziedziniec. Pozdrawiam Anonek"
Bardzo się cieszę, nie mam pojęcia od kogo jest ten list ale cały czas o nim myślę! Nigdy bym się nie spodziewała że dostanę takiego typu list!
Jestem taka szczęśliwa!
10 września 2013 rok
Dziwny dzień.. Jak każdy ale Yagami jakoś tak inaczej się zachowywał.. Był dziwny co prawda nienawidzę go i mam go już dość Martwię się.. Nie! To nie ja! Niby czemu miałabym się o niego martwić! Ja nic nie mówiłam.. Co gorsza dostałam dziś z całej siły piłką w twarz an w-f-ie Od Kanade. Mówiła że nie chciała i się popłakała że ja pójdę do wychowawcy bo uderzyła mnie specjalnie. To ja powinnam płakać. Wszyscy zaraz się wokół niej zebrali i zaczęli pytać co się stało. a ja z krwią lecącą  nosa leżałam na ziemi. Nikt się mną nie zainteresował tylko jakiś dzieciak kopnął mnie w rękę. Nawet tego nie zauważył. Potem ludzie zaczęli się mnie czepiać co zrobiłam biednej Kanade. Tylko Yagami zobaczył że krwawię i zaprowadził mnie do pielęgniarki.
11  września 2013
 środa... Mój znienawidzony dzień. Nie lubię go bo zaczyna się na "ś". Jestem głupia. Tak jak Kanade. Przyniosła mi dziś kwiaty.. Beznadzieja. Po co? Jaka ona jest głupia..
Aż szkoda mi atramentu w długopisie na nią. Za co za 2 dni mam się spotkać a "Anonkiem" Nawet nie wiem czy chcę ale chyba nie.
12 września 2013
Mam dość. Kanade się mnie zapytała cy może zostać moją przyjaciółką. Musiałam się zgodzić. Bo dziś wszystko się zmieniło przez jeden dzień strasznie wydoroślała. Mam Przyjaciółkę. A za to jutro poznam "Anonka"
13 września 2013 rok
13 piątki zawsze były dla mnie szczęśliwe. Jak dziś. Moja teraz Najlepsza przyjaciółka- Kanade. Narysowała dla mnie misia! Jest taki uroczy! Ale co ważniejsze
Spotkałam się z tym "Anonkiem" okazało się że to był Uwaga! Uwaga!
Yagami Sakakibara.
Tak! To on! też nie mogłam uwierzyć! Ale wyznał mi miłość. Już rozumiem te jego zachowania.. Jesteśmy parą!
I.. I pocałowaliśmy się.. Spoko. to był mój pierwszy pocałunek..
Mam najlepszą Przyjaciółkę. Świetnego chłopaka, i czego chcieć więcej?
Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie.

Wiem, że stać mnie było na więcej. Ale i tak nie lubię pisać swykłych romansów. No, w każdym razie to koniec a ja zbieram się.. W sumie nigdzie nie idę ale w każdym razie Papa.
Możecie bić mi brawo! Dosłownie 2 godziny szukałam artu na którym 3 osoby siedzą koło siebie uśmiechnięte. Albo stoją, albo leżą, cokolwiek. Ludzie czy wiecie jak trudno jest znaleźć art na którym są 2 dziewczyny i jeden chłopak?

niedziela, 24 sierpnia 2014

Powoli..

Powoli zaczynam pisać nowe opowiadanie Romans. Będzie pisane w postaci Pamiętnika.
Miyu Tomoe Jest zdruzgotana. Już na początku roku szkolnego przydzielili jej miejsce obok niejakiego Sakakibary Yagami. Nie lubi chłopaków a musi siedzieć z tak wkurzającym chłopcem.. Do tego dochodzi jeszcze robiąca jej cały czas na złość Kanade..
Mniej więcej tak to będzie wyglądało.. Choć coś może się jeszcze zmienić..
A ja zabieram się za robienie nowej tapety na komputer :3.

sobota, 23 sierpnia 2014

Nietypowa Historia cz.9

Czyżby ostania część? Tak! Nareszcie skończyłam! Łapcie.
-J-jak to?- zapytałam i odwróciłam się bo czułam jak się rumienię
-Normalnie, podobasz mi się. Cały czas o tobie myślę.. Nie potrafię zapomnieć jak byłyśmy razem w kawiarni, ani naszej rozmowy w parku. Cały czas na lekcjach gdy nauczycielka prosi mnie do tablicy nie mogę się skupić bo myślę o tym czy dziś cię jeszcze zobaczę.. Tachibana, ja wiem że to dla ciebie trudne i dziwne że dziewczyna się w tobie zakochała, ale proszę nie skreślaj mnie od razu.
Nie potrafię żyć bez ciebie..
-I-Itami ja...-Nie umiem nic powiedzieć zrobiłam się czerwona i nie umiałam wykrztusić ani słowa
Nagle Shinna zbliżyła się do mnie gwałtownie i rzuciła mnie na łóżko, Trochę się wystraszyłam bo zrobiła to tak nagle...łapiąc moje ręce i przyciskając je do różowego koca rozłożonego na łóżku zamknęła oczy i.. i nasze usta zetknęły się..
Całowałyśmy się tak namiętnie że zapomniałam o reszcie świata o pracy domowej, o godzine i nawet o Fujioce nie będę się nią przejmować.. już nigdy.. To było uczucie nie do opisania. Jej czarne włosy opadały mi na twarz a moje różowe rozsypały się po łóżku. Całowałam się po raz pierwszy w życiu. Gdy nasze usta z powrotem się rozłączyły szepnęłam Shinnie do ucha odpowiedź "Ja też cię kocham"

Pam pam pam pam pam! Tak oto skończyłam.
Mam nadzieję że nie zepsułam zakończenia. To w końcu pierwsze yuri i pierwsze opowiadanie które dokończyłam. A miał wyjść krótki one shot XD. W momencie gdy Risa Miała nazywać Itami Po imieniu Było ciężko i Risa i ja musiałyśmy się przyzwyczaić XD. W ogóle ciężko było bez emotikon ;-; ale to tylko na początku później szło jak po maśle...
Następne opowiadanie niebawem!
Harumiku

wtorek, 19 sierpnia 2014

Nietypowa Historia cz.8

Łapcie ;-;

-Tachibana! Tachibana! Nie śpimy! Czytamy!
-T-tak oczywiście-trochę się zamyśliłam- A co czytamy?
-ech.. nie ważne, Misaki czytaj dalej..
Uff.. Już myślałam że zechce wstawić mi uwagę.
-Pakujcie się.. Jak zadzwoni dzwonek możecie wychodzić
Dzwonek zadzwonił jakieś 30 sekund po tym jak pani pozwoliła się pakować.
-Risa! Czekaj chwilkę!-Krzyczała biegnąca do mnie Shinna-Musimy porozmawiać! Zatrzymałam się i odwróciłam w stronę pędzącej w moim kierunku Itami.
-Hejka..-powiedziałam-Masz jeszcze lekcje?
-Tak, ale nie idę.
-Uciekasz?-Zapytałam zdziwiona
-Nie, znaczy tak ale chcę pogadać.
-A nie lepiej zostać na lekcjach?
-Mamy w-f Nie lubię tego przedmiotu.
-Rozumiem.. O czym chcesz gadać?-Zapytałam z nadzieją że odpowie że o polityce, nie chciałam gadać o Fujioce
-O wszystkim i o niczym
-Spoko..
-Chodźmy do mnie, robi się zimno a ja nie chcę byś się przeziębiła
-W sumie okej...
Żebym ja się nie przeziębiła? Niech patrzy na siebie!
Poszłyśmy przez park z ślicznie świecącą fontanną oraz przeszłyśmy przez stary dworzec pkp, Szłyśmy może z 20 minut.
To tutaj.. Powiedziała i otworzyła przede mną drzwi białego domu z ogródkiem.
-Ale śliczny ogródek!-powiedziałam zdumiona
-Dziękuję..-Odparła Itami rumieniąc się
Weszłyśmy do małego przedpokoju by ściągnąć buty później skierowałyśmy się do salonu. ściany były koloru pomarańczowego a meble zielonego.
-Ty o to wszystko dbasz?
-Raz w tygodniu, w soboty przyjeżdża ciocia by ugotować jakieś jedzenie, dać mi pieniądze, zrobić zakupy i posprzątać
-O to spoko..
Shinna przyniosła z kuchni ciastka i herbatę
-Chodźmy do mojego pokoju..
-Ok, Zgodziłam się i poszłam za Shinną do pokoju z Fioletowymi drzwiami. Pokój był duży, Stało w nim 2-osobowe łóżko, biurko, szafa, stolik i półka nocna. W pokoju ściany były czerwone a jedna ściana była czarno-różowa, meble w tym pokoju były czarne a łóżko było ciemno-niebieskie przy łóżku były drzwi koloru również ciemno-niebieskiego.
-Siadaj-powiedziała Itami wskazując na łóżko. Sama usiadła na parapecie.
Siedziałyśmy w ciszy 2 minuty aż w końcu shinna zaczęła
-Lubisz Kisiel?
-Uwielbiam!-Powiedziałam z uśmiechem
-Poczekaj chwilkę zaraz przyniosę..
Nie minęło 5 minut a Shinna stojąc przede mną trzymała w rękach miseczki z kiśelem. Podając mi jedną uśmiechnęła się usiadła na parapecie i znowu zaczęła
-Nie martw się, nic ci tam nie dorzuciłam
Nie wiedziałam co odpowiedzieć.
-Emm.. -W końcu na coś wpadłam- Teraz jak to powiedziałaś to jeszcze bardziej się boję Hahaha
-Hahaha
Pierwszy raz słyszę jak Itami się śmieje, ma bardzo ładny śmiech. Ciekawe o czym będziemy rozmawiać..
-A więc-Zaczęła Shinna -Słuchaj, ostatnio sporo się zmieniło w moim życiu, w twoim pewnie też prawda?
-Prawda-Ciekawe co chce przez to powiedzieć
-Wiesz.. Kiedy rozstałam się z Fujioką minął może rok a zakochałam się w innej dziewczynie
Po co mówi to akurat mi?
-Risa?
-Tak?
-Kocham cię

Takie zaskakujące!  cale. Jakbyście chcieli o coś pytać, zagadać, popisać ze mną łapcie moje strony.
Do widzenia!

niedziela, 17 sierpnia 2014

Nietypowa Historia cz. 7

Tyle się dzieje w tej części.. Miłego czytania!
Czwartek. Nie lubię czwartków. Zawsze w czwartki łapię doła. Myślę że już koniec tygodnia szkolnego bo prawie piątek. I myślę o tym czego nie zmieniłam w życiu, co mi nie pasuję i jak zmarnowałam ostatnie dni swego nędznego żywota. Wygrzebałam się z łóżka, założyłam mundurek, zjadłam śniadanie, umyłam zęby i ruszyłam do szkoły.
Po pierwszych dwóch lekcjach zrobiłam się okropnie głodna. Wstałam z ławki i wyszłam na podwórko by skierować się do automatu po rogalika z czekoladą.
Usłyszałam głosy.. Były to głosy Saeko i Shinny
-Naprawdę musiałaś być dla niej aż tak nie miła? Przecież byłaś jej przyjaciółką!
-Zamknij się! Ty nie wiesz jak ja przez ciebie cierpiałam!
-Co ty powiesz.. A jak cierpiała Risa-chan?
-Chuj nie to obchodzi! A tak po za tym od kiedy -chan? Jeszcze wczoraj była -san! Do mnie nigdy się tak nie zwracałaś!
Nie mogę uwierzyć obgadują mnie! Ale chyba Saeko to nie wychodzi bo Itami nazywa mnie -chan. Znowu się zarumieniłam. Dobra, zaraz umrę z głodu muszę tam iść mimo wszystko.
-Oo cześć Risa-chan- Powiedziała Saeko z sztucznym uśmiechem
-To nie wiarygodne jak fałszywą osobę potrafisz udawać-powiedziałam i poszłam dalej.
-O o co ci znów chodzi!?-podbiegła do mnie i zaczęła krzyczeć
-O hejty na asku!- Odwróciłam się gwałtownie i uderzyłam Saeko z całej siły z pięści w twarz.
-Uspokój się ty głupi bachorze!-Krzyczała cały czas, podniosła głowę i kopnęła mnie w brzuch..
-Zostaw ją ty krzywo ryjna suko!- Krzyknęła Shinna i pociągnęła Saeko o przepraszam Fujioke (Nie będę się do niej zwracać po imieniu) za włosy do siebie. Musiało ją to zaboleć. I dobrze jej tak.
Leżałam zwinięta w kłębek przez dłuższą chwilkę patrząc jak Shinna bije się z Fujioką. Aż dziwne że żaden nauczyciel nie zareagował. Może to dlatego że Shinna należy do grupy najniegrzeczniejszych osób w szkole. A Saeko żaden nauczyciel nie lubi.
-wszystko w porządku?-Podeszła do mnie Shinna.
-Tak, to przecież ja zaczęłam.
Shinna pomogła mi wstać i razem skierowałyśmy się do automatu z jedzeniem.
-Dzień dobry!
-Dzień-do-bry!
Mimo tego że jesteśmy w połowie gimnazjum cały czas mówimy jak dzieci..
-Jak mówiłam wczoraj Dziś szybciej kończycie bo nie ma Pani Madoki.
Jak dobrze że pani madoka uczy i fizyki i matematyki dzięki temu mamy dziś tylko 3 lekcje. Mam dość nigdy bym nie pomyślała że Fujioka jest taką wredną idiotką.
Dlaczego Shinna cały czas staję w mojej obronie? Jej zachowanie jest co najmniej dziwne.. Albo nie? Nie mam pojęcia.. Już od czasu kiedy musiałam zanieść pudło do pywnicy cały czas myślę o Shinnie. To dla mnie bardzo dziwne.. Zawsze gdy widzę Shinne na mojej twarzy pojawia się uśmiech a moje serce szybciej bije.. Tak, teraz już wiem, Kocham Itami.

Tak, wiem, Krzyworyjna suka XDDD tak to jest jak ci się przezwiska skończą.. Ale co tam! Jadę do siostry ♥

czwartek, 14 sierpnia 2014

Nietypowa Historia cz.6

Hej ♥
Nie jest to długi rozdział i przepraszam że tak późno ale ostatnio mam zły humor. Nie jestem w stanie normalnie myśleć. Trudno. Żyje się dalej.
-Chwila, co?
-Chodź, usiądziemy. Wszystko ci wyjaśnię.
Poszłyśmy do parku nad rzeką, usiadłyśmy na ławce na przeciwko jakiegoś mostku i zaczęłyśmy rozmawiać.
-Więc jak obiecałam wszystko ci wyjaśnię.-Zaczęła nie śmiało Shinna.
-Mów-powiedziałam szybko
-Tak jak mówiłam ja jestem Samosią, wszyscy mnie tak nazywają bo nie mam rodziców.
-Czy wiesz o moich hejtach na ask'u?
-Wiem, co prawda od dziś ale wiem, Saeko mówiła mi że masz się ode mnie odczepić. Mówiła też że powiedziała ci że istnieje osoba zwana samosią i  że jestem nią ja.
Łzy napłynęły mi do oczu. Tak bardzo chciałam by Itami tego nie zobaczyła.
-Dlaczego mnie hejtowała?-powiedziałam próbując utrzymać normalny, ton głosu. Ale mi się nie udało, zabrzmiałam tak żałośnie że zachciało mi się zapaść pod ziemie.
-Dawno dawno temu
Jej wspaniały głos znów otulał moje uszy jak ciepła kołderka w zimę.
 -Gdy byłam na wakacjach razem ze swoją dziewczyną Saeko,
-Czekaj.. Z kim? Byłyście razem?!
-Z Saeko. Tak byłyśmy parą. Jest zazdrosna, dlatego cię hejtuje, myślała że się wystraszysz i odczepisz się od Samosi. Później pewnie chciała cię zostawić by cię zranić.
-Ale po co?- spytałam i odwróciłam głowę by Shinna nie zobaczyła moich łez spływających po policzkach..
-Zazdrość nie zna granic..
-A tak w sumie to dlaczego nie jesteście już razem?
-Była strasznie wkurzająca.. Z resztą sama widzisz.. Teraz chce się na wszystkich mścić..
-Rozumiem..-mocno pociągnęłam nosem
-Już, nie płacz- mówiąc to przybliżyła się do mnie i mnie przytuliła
Tyle. Zapraszam do komentowania.


niedziela, 10 sierpnia 2014

Nietypowa Historia cz. 5

Dobry!
Chciałam powiadomić że akurat skończyłam 6 część "Nietypowej Historii" Ale muszę ją jeszcze dopracować więc opublikuję tylko 5.

Następnego dnia bałam się iść do szkoły, obudziła mnie mama i powiedziała że dziś muszę iść do szkoły wytłumaczyć dlaczego wczoraj nie było mnie na lekcji śpiewu.
Wstałam, oparłam się o niebieską ścianę mojego pokoju i z niechęcią się przebrałam.
Wyszłam do szkoły o 8:30 bo nie szłam na pierwszą lekcję. Cały czas zastanawiałam się kim jest Samosia i dlaczego Saeko udaje moją przyjaciółkę. To wszystko mnie już przerastało.
Weszłam do klasy na lekcje Matematyki, zrzuciłam torbę z ramienia i odwróciłam się w stronę Saeko. Pokazała mi kartkę z napisem: "Dlaczego nie było cię na pierwrzej lekcji"
Serio? Pierwrzej? Masakra już wiem dlaczego w tych hejtach były takie błędy ortograficzne..
W odpowiedzi pokazałam jej środkowy palec.
Po lekcjach Saeko pobiegła do mnie ze zdziwioną miną.
-Co ja ci takiego zrobiłam?-spytała i odwróciła głowę.
-Ty przecież dobrze wiesz co zrobiłaś.
-jak to? o co ci chodzi? przecież to ty coś wymyślasz ja jestem dla ciebie miła.
-właśnie widzę te naszą przyjaźń i to jak hejtujesz mnie na asku.
-Ja ciebie?! no chyba ci się coś pomyliło
Dziwne że nie zapytała o jakie hejty chodzi. Jestem pewna że to ona.
-No nie, wiesz istnieją na tym świecie jeszcze programy do sprawdzania kto ci zadał to pieprzone "pytanie"
-Ja nic ci nie zrobiłam!-Krzyknęła rozpłakała się i pobiegła do domu.
Po niej od razu ja się rozpłakałam, no bo jak? Jeszcze kłamała! A udawała przyjaciółkę. 2 minuty później poczułam jak ktoś łapie mnie za rękę. Była to Shinna.
-Muszę ci coś wyznać-powiedziała ze spuszczoną głową.
-Tak?
-To ja jestem samosią
To na tyle. Na razie. Ogólnie części będzie 8 może 9.
Bye! 

sobota, 9 sierpnia 2014

Nietypowa Historia cz. 4

Ostatnio dużo piszę. Dlatego pojawiają się nowe części tak szybko.
Itami piła kawę, a ja gorącą czekoladę. Stresowałam się cały czas i nie wiedziałam co powiedzieć. Bałam się że jak przyjdę do domu to mama i tata będą po mnie krzyczeć.
-A więc. Risa, powiedz mi.. Masz rodzeństwo? 
-N-nie -nie takiej rozmowy się spodziewałam- A ty?
-Mój młodszy brat, mama i tata zginęli w wypadku. Ja byłam wtedy na wakacjach z dziewczyną.
-Jak ci współczuję.. Pewnie teraz bardzo cierpisz. Zaraz dziewczyną?-zadławiłam się czekoladą- W sensie Koleżanką?
-Nie cierpię. I nie, nie koleżanką moją dziewczyną.
-I-Itami ty?
-Mówiłam ci mów mi po imieniu.
-Dobrze.. Em... Shinna
To znaczy że Itami ee.. Shinna woli dziewczyny? Nie! Nie to nie możliwe, tylko jedno mnie teraz dręczy- dlaczego cały czas myślę o Shinnie? Przecież ja wolę chłopców. Mimo to nigdy nie próbowałam być z dziewczyną. Shinna jest piękna i ogólnie wydaje mi się miła... Niiiie! Chwila o czym ja w ogóle myślę co?
-Czemu się tak zamyśliłaś?-spytała nie przestając popijać kawy.
-Nie zamyśliłam się.
-Jak twierdzisz. 
-A tak po za tym. Z kim mieszkasz?
-Sama
-Naprawdę? A daleko stąd  mieszkasz?
-Nie, kawałek, ale zupełnie w inną stronę niż ty.
-Szkoda.
-Czemu?
-Bo-bo nie wiem.-powiedziałam i właśnie skończyłam pić czekoladę.
- Też już skończyłaś pić? Spoko, ja zapłacę.- Shinna powiedziała i wyjęła banknot ze swojego portfela.
-N-nie musisz!- powiedziałam dość głośno po czym skryłam twarz w dłoniach. W tym czasie Shinna płaciła już kelnerce.
- Idziemy już? Zapytała z uśmiechem Shinna.
-Ch-chodźmy.-odpowiedziałam i ruszyłam za Shinną.
Shinna przytuliła mnie i szepnęła mi do ucha- Ten czas spędzony razem był naprawdę miły. Mimo to że była to tylko godzina- Uśmiechnęła się i pobiegła do domu
Zastanawiałam się dlaczego miły? Myślałam że nawet mnie nie lubi. Ech.. co ja się nad tym zastanawiam jutro moje monotonne życie wróci do normy.
Gdy doszłam do domu od razy weszłam na internet i moją ulubioną stronę - ask'a. To co zobaczyłam było straszne. 15 pytań- wszystko to Hejty.
Były tam rzeczy typu "Odwal się od naszej Samosi!", "Samosia jest nasza!!!1", "Myślisz że Samosia cię lubi? Tak naprawdę ma cię gdzieś!" i tym podobne hejty głupich małolatów..
Ale kim jest ta "Samosia"? Nie mam pojęcia
-Córcia czemu nie było cię na zajęciach?
-Koleżanka yy.. a raczej znajoma zaprosiła mnie do kawiarni, chciałyśmy porozmawiać.
Nie wytrzymam! od kogo te hejty? cały czas ich przybywało chyba ściągnę aplikację by się dowiedzieć.
-Dobra, pamiętaj że w piątek masz Japoński..
-Ok, papa
-Pa
Aplikacja ściągnięta. Sprawdzamy...
Czekamy...
Nie mogę uwierzyć! Wszystkie Hejty od tej samej osoby i to jeszcze od niej! Zaraz się załamię! Te hejty są od Saeko! Nie wierzę! Po moich policzkach spłynęły łzy bo oprócz niej nikogo nie miałam, była najważniejsza. Silnie pociągnęłam nosem i sięgnęłam po chusteczkę.

Na razie koniec! Dalsza część za nie długo.

piątek, 8 sierpnia 2014

Nietypowa Historia cz. 3

Następny dzień nastał za nim się obejrzałam. Wychodząc do szkoły cały czas myśłałam o 2 rzeczach:
1. Czym był ten dziwny cień i
2.Itami i jej miły głos, ten dotyk i silny uścisk
Nie wiem dlaczego cały czas myślę o Itami, powinnam przestać. W końcu jestem dziewczyną, a po za tym to kim ja dla niej jestem? Jakimś dzieckiem które szło zanieść pudełko do pywnicy?
-Risa-chan!
Usłyszałam za sobą głos mojej najlepszej przyjaciółki Saeko.
- Hej Saeko! Co uciebie?
-A w sumie w porządku. A co u ciebie słychać?
Jak na razie morderce z młotkiem.
- W sumie nic nowego.- Nie chciałam rozwijać tematu historii z przed 10 lat.
- Wydajesz się być smutna. Dzieje się coś?
- Ja smutna? Tyś chyba smutnej osoby nie widziała. Jestem najwyżej zamyślona.
-Rozumiem, odrobiłaś pracę domową z Angielskiego?
-Było zadanie? Kurczeee zapomniałam.
- Spoko, dam ci spisać- Uśmiechnęła się a resztę drogi przeszłyśmy w milczeniu.
Pod koniec lekcji kiedy już wracałam do domu zorientowałam się że mam jeszcze jedną godzinę lekcją to ta ostatnia od 15:15 do 16:00.
-Tak nie chcę mi się na nią iść- wyszeptałam i gwałtownie obróciłam się wpadając przy okazji na Jakąś dziewczynę.
-Uważaj jak chodzisz.. - jej głos był ostry ale miły wydawał się znajomy. musiałam spojrzeć do góry by zobaczyć na kogo wpadłam. Dlaczego ja jestem taka niska? Nagle stanęłam jak wryta. Przede mną stała Itami.
-I-Itami..
-Hej! spokojnie.. mów mi Shinna
-Cz-czemu?-spytałam i obróciłam głowę w drugą stronę bo czułam jak oblewam się rumieńcem..
-Bo tak-Spojrzała na mnie z zaciekawieniem i powiedziała - Nie musisz się obracać i tak widzę że się rumienisz..
-J-ja? ja się nie rumienię! tylko - nie wiedziałam co wymyślić- nooo.. gorąco tu..
- Kobieto.. Deszcz pada jesteś chyba przeziębiona- Uśmiechnęła się i widać było że sobie ze mówi to z ironią
Było to dla mnie miłe uczucie. Mimo to że właśnie ktoś robił sobie ze mnie jaja. Trudno nie mogę  tak myśleć..
-W każdym razie muszę już iść- powiedziałam i już chciałam iść na lekcje śpiewu ale Itami znowu mnie zatrzymała
-Czekaj! Chciałam z tobą porozmawiać!
Zatrzymałam się nie pewnie.
-O czym?- Spytałam nie odwracając się.
-Oo o nas.
-Nas? Przecież Ty mnie nawet nie znasz.
-A ty mnie znasz?-nie dała mi czasu na odpowiedź-No właśnie. Pogadajmy.
-Ale ja mam lekcje.
-Jak raz jedną opuścisz nic ci się nie stanie
-No dobra.. Zgodziłam się i skierowaliśmy się w stronę kawiarni.
Dobry wieczór! Właśnie przeczytałeś 3 część "nietypowej historii"
Podobało ci się? skomentuj!
Ja jestem zmęczona i chyba zaraz usnę.

środa, 6 sierpnia 2014

Nietypowa historia cz. 2

Doberek! Mam dla was drugą część "Nietypowej Historii" Miłego czytania!

Moja ciekawość sięgała już granic. Patrząc spokojnie na panią Minene nie mogłam się skupić nad lekcją. Cały czas zastanawiałam się czy to co mówiła Itami to prawda. Nie wytrzymałam.
- Proszę pani- podniosłam nieśmiało rękę.
- Tak Tachibana? co się stało?- odwróciła się pani z uśmiechem.
-B-bo ja chciałam zapytać czy to co zdarzyło się w dawnej sali od matematyki to prawda?
Zapadła niezręczna cisza.
- O jakie zajście ci chodzi?- spytała pani z taką miną jakby ktoś jej właśnie wylał wiadro wody na głowę
- Wie pani, te z panem z młotkiem.
W oczach nauczycielki pojawiły się łzy.
- Kto ci o tym powiedział?
- O co chodzi proszę pani? -krzyknął ktoś z końca sali.
-To miało miejsce 10 lat temu. Trzeba o tym zapomnieć.- Po policzkach Pani spynęły łzy.
Milczałam. Zrobiło mi się nie dobrze na obraz trupów w sali od matematyki. Kocham swoją wyobraźnię.
Wybiegłam z sali w stronę toalety a gdy już wróciłam nauczycielka poprosiła mnie do biurka.
-Risa, przyznaj się. Z kąd o tym wiesz?
-Nie pamiętam - skłamałam bo naglę przypomniał mi się ten przyjemny dotyk Itami. Zrozumiałam że nie mogę narobić jej kłopotów, nie wiem dlaczego. Po prostu nie mogę.
-Nie kłam! napewno pamiętasz. To ważne abyś powiedziała trzeba wyjaśnić tej osobie by już nikomu o tym nie mówiła.
- Mówię przecież, nie pamiętam.
-Jak chcesz. Siadaj do ławki za 5 minut dzwonek.
Po lekcjach jak zawsze wracałam do domu ze szkoły tą samą drogą.
Chwila. co to za dźwięk? Jakby, pisk opon? Odwróciłam głowę by zobaczyć co się dzieje, nagle dostrzegłam cień... Mężczyzny z czymś dziwnym w rękach...
O Boże! Zaczęłam biec jak najszybciej umiałam, biegłam i biegłam a gdy się odwróciłam dalej widziałam cień. Biegł za mną. Cały czas. Musiałam przyśpieszyć ale nie miałam już siły.
Trudno. Wbiegnę do tego autobusu, chyba już odjeżdża więc cień nie zdąży do niego wsiąść. Genialnie! Zdążyłam! Cień zniknął a ja pojechałam dalej do domu.
Mam nadzieję że was nie zanudziłam. Ja już lecę Pa pa!

wtorek, 5 sierpnia 2014

Nietypowa Historia cz. 1

Dzień dobry! (ponownie ale nie ważne)
Oto będzie pierwsza część opowiadania "Nietypowa Historia" Jest to historia gatunku shoujo-ai (dziewczęca miłość)

Dziś obudziłam się wyjątkowo wcześnie. Na tyle szybko by zdążyć wziąć prysznic. Zebrałam się z łóżka i ruszyłam w stronę toalety, rozebrałam się ze swojej niebieskiej koszuli nocnej, wyjęłam ręcznik z szafki i weszłam pod prysznic. 15 minut później byłam już gotowa, moje różowe włosy opadały mokre na ramiona a za duży mundurek szkolny był już na moim ciele. Skierowałam swoje kroki do kuchni by zrobić sobie jajecznicę. Złapałam gazetę do ręki i zajadając śniadanie zaczęłam czytać.
-O Boże już 7:35? - krzyknęłam nie kontrolowanie
Szybko złapałam torbę do ręki i pobiegłam do szkoły.
- Przepraszam za spóźnienie!- powiedziałam i usiadłam w ławce
- Spokojnie, spóźniłaś się tylko 3 minuty- Uśmiechnęła się nauczycielka
Po lekcji polskiego i Plastyki poszłam do piwnicy szkolnej. Strasznie się bałam bo to właśnie tam siedzą najniegrzeczniejsi uczniowie. Wszyscy emo, tomboye i tym podobni ludzie. Nauczycielka kazała mi tam zanieść jakieś pudełko do starej klasy podobno kiedyś to była sala do matematyki ale nie wiem dlaczego już z niej nie korzystamy.
Matko, dlaczego ja Risa Tachibana muszę tam iść? Przecież gdyby mnie tam ktoś zaatakował to swoimi krótkimi nóżkami daleko bym nie uciekła.
-Hej! Co ty robisz?
Kurde! no to się wpakowałam.. mam uciekać?
-Ee... Ja tylko zanieść te pudełko- skinęłam głową na małe wygniecione pudełko w moich rękach.
- Ty jesteś ta Tachibana z 2 - B?
Z kąd oni znają moje imię?
-Tak, a co?
- Nic tak pytam- powiedziała dziewczyna (albo chłopak nie wiem) w czarnych włosach i glanach.
Szybko zaniosłam pudło i usiłowałam wrócić na piętro.
- Czekaj! -czarnowłosa mnie zatrzymała - Jakie ty masz ładne różowe włoski- Powiedziała, złapała mnie za rękę i przyciągnęła do siebie.
-P-Puść mnie!- Powiedziałam trzęsąc się ze strachu
-Czy wiesz dlaczego już nie używamy tej sali do matmy?- Szepnęła mi do ucha po czym usiadła na ziemie wciąż nie uwalniając mnie z uścisku. Nie umiałam się uwolnić byłam zmuszona usiąść razem z nią.
- N-nie ale chyba wolę nie wiedzieć- powiedziałam mimo to że ogromnie mnie to ciekawiło
-Myślisz że ktoś się ciebie pyta o zdanie?
Spojrzałam na resztę osób, było ich jeszcze trzech - jedna dziewczyna i dwóch chłopaków wszyscy patrzyli na mnie z szyderczymi uśmiechami.
- Ja nazywam się Shinna Itami, Tam siedzi Sayaka, za nią Ren i Light ale do rzeczy. Dawno dawno temu kiedy ciebie i mnie nie było jeszcze w tej szkole zdążyła się tu tragedia. Był Jesienny dzień, była straszna ulewa a wiatr zrywał dachy.
- Przestań!- krzyknęłam- Boję się strasznych historii!
- Ciii.. - przyłożyła mi palec do ust a drugą ręką objeła mnie w pasie. Mi zrobiło się gorąco, czułam jak na twarzy pojawia mi się ogromny rumieniec schyliłam głowę żeby go ukryć.- Wracając do historii.- Zaczęła mówić szeptem- W klasie rozległo się pukanie w okno, nauczycielka wystraszona otworzyła je by zobaczyć co się dzieje, w tym samym momencie do klasy wpadł dziwny, wysoki koleś z młotkiem. Na początku podszedł do nauczycielki uderzając ją młotkiem 5 razy w głowę, mimo krzyków wszystkich przez burzę i wiatr nikt nie dosłyszał ich wrzasków i nikt nie przyszedł im na ratunek. W końcu cała klasa została wymordowana, przeżyła tylko jedna osoba, Yui Minene. Teraz ona jest naszą nauczycielką techniki. Miłego dnia.- Powiedziała Itami i w końcu mnie wypuściła.
 Zadzwonił dzwonek. Szybko pobiegłam do drugiego budynku, bo właśnie tam mieliśmy mieć następną lekcję - technikę.
Mam ogromną nadzieję że wam się podobało. Przepraszam za błędy ortograficzne ale jestem dyslektykiem.
2 część za niedługo. Pa Pa!


O co chodzi?

Witam na moim nowym blogu!
To jest blog na którym będę publikować swoje opowiadania. Opowiadania będą różnego gatunku ale między innymi:
-Shoujo-ai (dziewczęca miłość)
-Romans
-Dramat
Tak, to będą te najczęstsze. Nie wiem jak często będę wrzucała notki. Zależy ile będę pisać w danym czasie. Jeśli chcecie się dowiedzieć o mnie więcej to mój ogólny blog --> *klik*
Ogólnie to wypadało by się przedstawić a więc:
-Jestem Natalia ale nazywają mnie Harumiku.
-Uwielbiam czytać mangę i oglądać anime.
-Mam 13 lat
W sumie nie wiem co jeszcze mam mówić więc jeśli chcesz wiedzieć więcej zajrzyj na ask'a :')
I to w sumie wszystko na razie. Pa pa!