Następny dzień nastał za nim się obejrzałam. Wychodząc do szkoły cały czas myśłałam o 2 rzeczach:
1. Czym był ten dziwny cień i
2.Itami i jej miły głos, ten dotyk i silny uścisk
Nie wiem dlaczego cały czas myślę o Itami, powinnam przestać. W końcu jestem dziewczyną, a po za tym to kim ja dla niej jestem? Jakimś dzieckiem które szło zanieść pudełko do pywnicy?
-Risa-chan!
Usłyszałam za sobą głos mojej najlepszej przyjaciółki Saeko.
- Hej Saeko! Co uciebie?
-A w sumie w porządku. A co u ciebie słychać?
Jak na razie morderce z młotkiem.
- W sumie nic nowego.- Nie chciałam rozwijać tematu historii z przed 10 lat.
- Wydajesz się być smutna. Dzieje się coś?
- Ja smutna? Tyś chyba smutnej osoby nie widziała. Jestem najwyżej zamyślona.
-Rozumiem, odrobiłaś pracę domową z Angielskiego?
-Było zadanie? Kurczeee zapomniałam.
- Spoko, dam ci spisać- Uśmiechnęła się a resztę drogi przeszłyśmy w milczeniu.
Pod koniec lekcji kiedy już wracałam do domu zorientowałam się że mam jeszcze jedną godzinę lekcją to ta ostatnia od 15:15 do 16:00.
-Tak nie chcę mi się na nią iść- wyszeptałam i gwałtownie obróciłam się wpadając przy okazji na Jakąś dziewczynę.
-Uważaj jak chodzisz.. - jej głos był ostry ale miły wydawał się znajomy. musiałam spojrzeć do góry by zobaczyć na kogo wpadłam. Dlaczego ja jestem taka niska? Nagle stanęłam jak wryta. Przede mną stała Itami.
-I-Itami..
-Hej! spokojnie.. mów mi Shinna
-Cz-czemu?-spytałam i obróciłam głowę w drugą stronę bo czułam jak oblewam się rumieńcem..
-Bo tak-Spojrzała na mnie z zaciekawieniem i powiedziała - Nie musisz się obracać i tak widzę że się rumienisz..
-J-ja? ja się nie rumienię! tylko - nie wiedziałam co wymyślić- nooo.. gorąco tu..
- Kobieto.. Deszcz pada jesteś chyba przeziębiona- Uśmiechnęła się i widać było że sobie ze mówi to z ironią
Było to dla mnie miłe uczucie. Mimo to że właśnie ktoś robił sobie ze mnie jaja. Trudno nie mogę tak myśleć..
-W każdym razie muszę już iść- powiedziałam i już chciałam iść na lekcje śpiewu ale Itami znowu mnie zatrzymała
-Czekaj! Chciałam z tobą porozmawiać!
Zatrzymałam się nie pewnie.
-O czym?- Spytałam nie odwracając się.
-Oo o nas.
-Nas? Przecież Ty mnie nawet nie znasz.
-A ty mnie znasz?-nie dała mi czasu na odpowiedź-No właśnie. Pogadajmy.
-Ale ja mam lekcje.
-Jak raz jedną opuścisz nic ci się nie stanie
-No dobra.. Zgodziłam się i skierowaliśmy się w stronę kawiarni.
1. Czym był ten dziwny cień i
2.Itami i jej miły głos, ten dotyk i silny uścisk
Nie wiem dlaczego cały czas myślę o Itami, powinnam przestać. W końcu jestem dziewczyną, a po za tym to kim ja dla niej jestem? Jakimś dzieckiem które szło zanieść pudełko do pywnicy?
-Risa-chan!
Usłyszałam za sobą głos mojej najlepszej przyjaciółki Saeko.
- Hej Saeko! Co uciebie?
-A w sumie w porządku. A co u ciebie słychać?
Jak na razie morderce z młotkiem.
- W sumie nic nowego.- Nie chciałam rozwijać tematu historii z przed 10 lat.
- Wydajesz się być smutna. Dzieje się coś?
- Ja smutna? Tyś chyba smutnej osoby nie widziała. Jestem najwyżej zamyślona.
-Rozumiem, odrobiłaś pracę domową z Angielskiego?
-Było zadanie? Kurczeee zapomniałam.
- Spoko, dam ci spisać- Uśmiechnęła się a resztę drogi przeszłyśmy w milczeniu.
Pod koniec lekcji kiedy już wracałam do domu zorientowałam się że mam jeszcze jedną godzinę lekcją to ta ostatnia od 15:15 do 16:00.
-Tak nie chcę mi się na nią iść- wyszeptałam i gwałtownie obróciłam się wpadając przy okazji na Jakąś dziewczynę.
-Uważaj jak chodzisz.. - jej głos był ostry ale miły wydawał się znajomy. musiałam spojrzeć do góry by zobaczyć na kogo wpadłam. Dlaczego ja jestem taka niska? Nagle stanęłam jak wryta. Przede mną stała Itami.
-I-Itami..
-Hej! spokojnie.. mów mi Shinna
-Cz-czemu?-spytałam i obróciłam głowę w drugą stronę bo czułam jak oblewam się rumieńcem..
-Bo tak-Spojrzała na mnie z zaciekawieniem i powiedziała - Nie musisz się obracać i tak widzę że się rumienisz..
-J-ja? ja się nie rumienię! tylko - nie wiedziałam co wymyślić- nooo.. gorąco tu..
- Kobieto.. Deszcz pada jesteś chyba przeziębiona- Uśmiechnęła się i widać było że sobie ze mówi to z ironią
Było to dla mnie miłe uczucie. Mimo to że właśnie ktoś robił sobie ze mnie jaja. Trudno nie mogę tak myśleć..
-W każdym razie muszę już iść- powiedziałam i już chciałam iść na lekcje śpiewu ale Itami znowu mnie zatrzymała
-Czekaj! Chciałam z tobą porozmawiać!
Zatrzymałam się nie pewnie.
-O czym?- Spytałam nie odwracając się.
-Oo o nas.
-Nas? Przecież Ty mnie nawet nie znasz.
-A ty mnie znasz?-nie dała mi czasu na odpowiedź-No właśnie. Pogadajmy.
-Ale ja mam lekcje.
-Jak raz jedną opuścisz nic ci się nie stanie
-No dobra.. Zgodziłam się i skierowaliśmy się w stronę kawiarni.
Dobry wieczór! Właśnie przeczytałeś 3 część "nietypowej historii"
Podobało ci się? skomentuj!
Ja jestem zmęczona i chyba zaraz usnę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz