Dzień dobry! (ponownie ale nie ważne)
Oto będzie pierwsza część opowiadania "Nietypowa Historia" Jest to historia gatunku shoujo-ai (dziewczęca miłość)
Dziś obudziłam się wyjątkowo wcześnie. Na tyle szybko by zdążyć wziąć prysznic. Zebrałam się z łóżka i ruszyłam w stronę toalety, rozebrałam się ze swojej niebieskiej koszuli nocnej, wyjęłam ręcznik z szafki i weszłam pod prysznic. 15 minut później byłam już gotowa, moje różowe włosy opadały mokre na ramiona a za duży mundurek szkolny był już na moim ciele. Skierowałam swoje kroki do kuchni by zrobić sobie jajecznicę. Złapałam gazetę do ręki i zajadając śniadanie zaczęłam czytać.
-O Boże już 7:35? - krzyknęłam nie kontrolowanie
Szybko złapałam torbę do ręki i pobiegłam do szkoły.
- Przepraszam za spóźnienie!- powiedziałam i usiadłam w ławce
- Spokojnie, spóźniłaś się tylko 3 minuty- Uśmiechnęła się nauczycielka
Po lekcji polskiego i Plastyki poszłam do piwnicy szkolnej. Strasznie się bałam bo to właśnie tam siedzą najniegrzeczniejsi uczniowie. Wszyscy emo, tomboye i tym podobni ludzie. Nauczycielka kazała mi tam zanieść jakieś pudełko do starej klasy podobno kiedyś to była sala do matematyki ale nie wiem dlaczego już z niej nie korzystamy.
Matko, dlaczego ja Risa Tachibana muszę tam iść? Przecież gdyby mnie tam ktoś zaatakował to swoimi krótkimi nóżkami daleko bym nie uciekła.
-Hej! Co ty robisz?
Kurde! no to się wpakowałam.. mam uciekać?
-Ee... Ja tylko zanieść te pudełko- skinęłam głową na małe wygniecione pudełko w moich rękach.
- Ty jesteś ta Tachibana z 2 - B?
Z kąd oni znają moje imię?
-Tak, a co?
- Nic tak pytam- powiedziała dziewczyna (albo chłopak nie wiem) w czarnych włosach i glanach.
Szybko zaniosłam pudło i usiłowałam wrócić na piętro.
- Czekaj! -czarnowłosa mnie zatrzymała - Jakie ty masz ładne różowe włoski- Powiedziała, złapała mnie za rękę i przyciągnęła do siebie.
-P-Puść mnie!- Powiedziałam trzęsąc się ze strachu
-Czy wiesz dlaczego już nie używamy tej sali do matmy?- Szepnęła mi do ucha po czym usiadła na ziemie wciąż nie uwalniając mnie z uścisku. Nie umiałam się uwolnić byłam zmuszona usiąść razem z nią.
- N-nie ale chyba wolę nie wiedzieć- powiedziałam mimo to że ogromnie mnie to ciekawiło
-Myślisz że ktoś się ciebie pyta o zdanie?
Spojrzałam na resztę osób, było ich jeszcze trzech - jedna dziewczyna i dwóch chłopaków wszyscy patrzyli na mnie z szyderczymi uśmiechami.
- Ja nazywam się Shinna Itami, Tam siedzi Sayaka, za nią Ren i Light ale do rzeczy. Dawno dawno temu kiedy ciebie i mnie nie było jeszcze w tej szkole zdążyła się tu tragedia. Był Jesienny dzień, była straszna ulewa a wiatr zrywał dachy.
- Przestań!- krzyknęłam- Boję się strasznych historii!
- Ciii.. - przyłożyła mi palec do ust a drugą ręką objeła mnie w pasie. Mi zrobiło się gorąco, czułam jak na twarzy pojawia mi się ogromny rumieniec schyliłam głowę żeby go ukryć.- Wracając do historii.- Zaczęła mówić szeptem- W klasie rozległo się pukanie w okno, nauczycielka wystraszona otworzyła je by zobaczyć co się dzieje, w tym samym momencie do klasy wpadł dziwny, wysoki koleś z młotkiem. Na początku podszedł do nauczycielki uderzając ją młotkiem 5 razy w głowę, mimo krzyków wszystkich przez burzę i wiatr nikt nie dosłyszał ich wrzasków i nikt nie przyszedł im na ratunek. W końcu cała klasa została wymordowana, przeżyła tylko jedna osoba, Yui Minene. Teraz ona jest naszą nauczycielką techniki. Miłego dnia.- Powiedziała Itami i w końcu mnie wypuściła.
Zadzwonił dzwonek. Szybko pobiegłam do drugiego budynku, bo właśnie tam mieliśmy mieć następną lekcję - technikę.
Oto będzie pierwsza część opowiadania "Nietypowa Historia" Jest to historia gatunku shoujo-ai (dziewczęca miłość)
-O Boże już 7:35? - krzyknęłam nie kontrolowanie
Szybko złapałam torbę do ręki i pobiegłam do szkoły.
- Przepraszam za spóźnienie!- powiedziałam i usiadłam w ławce
- Spokojnie, spóźniłaś się tylko 3 minuty- Uśmiechnęła się nauczycielka
Po lekcji polskiego i Plastyki poszłam do piwnicy szkolnej. Strasznie się bałam bo to właśnie tam siedzą najniegrzeczniejsi uczniowie. Wszyscy emo, tomboye i tym podobni ludzie. Nauczycielka kazała mi tam zanieść jakieś pudełko do starej klasy podobno kiedyś to była sala do matematyki ale nie wiem dlaczego już z niej nie korzystamy.
Matko, dlaczego ja Risa Tachibana muszę tam iść? Przecież gdyby mnie tam ktoś zaatakował to swoimi krótkimi nóżkami daleko bym nie uciekła.
-Hej! Co ty robisz?
Kurde! no to się wpakowałam.. mam uciekać?
-Ee... Ja tylko zanieść te pudełko- skinęłam głową na małe wygniecione pudełko w moich rękach.
- Ty jesteś ta Tachibana z 2 - B?
Z kąd oni znają moje imię?
-Tak, a co?
- Nic tak pytam- powiedziała dziewczyna (albo chłopak nie wiem) w czarnych włosach i glanach.
Szybko zaniosłam pudło i usiłowałam wrócić na piętro.
- Czekaj! -czarnowłosa mnie zatrzymała - Jakie ty masz ładne różowe włoski- Powiedziała, złapała mnie za rękę i przyciągnęła do siebie.
-P-Puść mnie!- Powiedziałam trzęsąc się ze strachu
-Czy wiesz dlaczego już nie używamy tej sali do matmy?- Szepnęła mi do ucha po czym usiadła na ziemie wciąż nie uwalniając mnie z uścisku. Nie umiałam się uwolnić byłam zmuszona usiąść razem z nią.
- N-nie ale chyba wolę nie wiedzieć- powiedziałam mimo to że ogromnie mnie to ciekawiło
-Myślisz że ktoś się ciebie pyta o zdanie?
Spojrzałam na resztę osób, było ich jeszcze trzech - jedna dziewczyna i dwóch chłopaków wszyscy patrzyli na mnie z szyderczymi uśmiechami.
- Ja nazywam się Shinna Itami, Tam siedzi Sayaka, za nią Ren i Light ale do rzeczy. Dawno dawno temu kiedy ciebie i mnie nie było jeszcze w tej szkole zdążyła się tu tragedia. Był Jesienny dzień, była straszna ulewa a wiatr zrywał dachy.
- Przestań!- krzyknęłam- Boję się strasznych historii!
- Ciii.. - przyłożyła mi palec do ust a drugą ręką objeła mnie w pasie. Mi zrobiło się gorąco, czułam jak na twarzy pojawia mi się ogromny rumieniec schyliłam głowę żeby go ukryć.- Wracając do historii.- Zaczęła mówić szeptem- W klasie rozległo się pukanie w okno, nauczycielka wystraszona otworzyła je by zobaczyć co się dzieje, w tym samym momencie do klasy wpadł dziwny, wysoki koleś z młotkiem. Na początku podszedł do nauczycielki uderzając ją młotkiem 5 razy w głowę, mimo krzyków wszystkich przez burzę i wiatr nikt nie dosłyszał ich wrzasków i nikt nie przyszedł im na ratunek. W końcu cała klasa została wymordowana, przeżyła tylko jedna osoba, Yui Minene. Teraz ona jest naszą nauczycielką techniki. Miłego dnia.- Powiedziała Itami i w końcu mnie wypuściła.
Zadzwonił dzwonek. Szybko pobiegłam do drugiego budynku, bo właśnie tam mieliśmy mieć następną lekcję - technikę.
Mam ogromną nadzieję że wam się podobało. Przepraszam za błędy ortograficzne ale jestem dyslektykiem.
2 część za niedługo. Pa Pa!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz